#Skóra Nowe skóry w pracowni – rozwój linii bespoke początek historii
Nowe skóry w pracowni – rozwój linii bespoke
Od początku zależało mi na tym, aby w pracowni korzystać z materiałów, które pozwalają tworzyć teczki dopasowane nie tylko do wyglądu, ale przede wszystkim do konkretnego właściciela i sposobu, w jaki będzie z niej korzystał. Skóra jest jednym z najważniejszych elementów całego projektu, dlatego jej wybór nie powinien być przypadkowy.
Wraz z rozwojem oferty bespoke postanowiłem rozszerzyć paletę skór dostępnych w pracowni. W najbliższym czasie pojawią się u mnie materiały pochodzące od kilku europejskich producentów, dzięki czemu klient będzie miał znacznie większą możliwość wyboru charakteru przyszłej teczki.
Nowa paleta będzie obejmowała między innymi Badalassi Carlo Belfagor, Walpier Buttero, Horween Dublin, Badalassi Minerva, Badalassi Wax oraz Horween Aspen Horse DHF. Każda z tych skór ma swój własny charakter, dlatego nie traktuję ich jako zamienników jednej konkretnej skóry. Chodzi właśnie o możliwość dobrania materiału do projektu.
Jedna skóra może lepiej pasować do minimalistycznej, eleganckiej teczki, inna będzie ciekawsza dla osoby, która chce mocniej obserwować proces starzenia się materiału. Jeszcze inna może być dobrym wyborem wtedy, gdy najważniejsza jest określona struktura, sposób układania się skóry czy charakter powierzchni.
To właśnie jest dla mnie największa wartość linii bespoke. Nie chcę, aby wybór ograniczał się do pytania: „czarna czy brązowa?”. Kolor jest oczywiście ważny, ale jest tylko jednym z elementów. Liczy się również rodzaj skóry, jej charakter, sposób wykończenia oraz to, jak będzie współgrała z konstrukcją konkretnej teczki.
Nie oznacza to jednak, że rezygnuję ze skór, które już są częścią mojej pracowni. W stałej ofercie, w ramach linii klasycznej, pozostają Vachetta Artigiano del Cuoio oraz Sedgwick & Co. To materiały, które dobrze znam i z którymi mam doświadczenie przy wykonywaniu teczek. Stanowią podstawę klasycznej części mojej oferty, podczas gdy nowe skóry pozwolą mi jeszcze szerzej podejść do projektów indywidualnych.
Wprowadzenie większej liczby skór nie ma więc oznaczać większego wyboru dla samego wyboru. Nie zależy mi na tym, żeby klient dostał katalog kilkudziesięciu materiałów i musiał samodzielnie zdecydować, który z nich jest najlepszy. Wręcz przeciwnie. Chcę móc pokazać próbki, porozmawiać o oczekiwaniach i wspólnie dobrać materiał odpowiedni do konkretnego projektu.
Dlatego zanim nowe skóry na dobre pojawią się w pracowni, chcę dokładnie je poznać. Sama nazwa garbarni czy opis producenta nie wystarcza. Skóra musi trafić w moje ręce. Muszę zobaczyć jej strukturę, sprawdzić, jak pracuje, jak zachowuje się podczas cięcia i szycia oraz jak wygląda w rzeczywistym zastosowaniu.
Dopiero wtedy będę mógł z pełnym przekonaniem powiedzieć klientowi: „do tego projektu wybrałbym właśnie tę skórę”.
Bespoke daje mi możliwość odejścia od jednego rozwiązania dla wszystkich. Nie każda teczka musi wyglądać tak samo, ponieważ nie każdy jej właściciel ma takie same potrzeby. Rozszerzenie palety skór jest kolejnym krokiem w kierunku tworzenia produktów, które są naprawdę indywidualne, a nie tylko personalizowane poprzez dodanie inicjałów.
Właśnie dlatego nowe skóry traktuję nie jako zmianę dotychczasowej oferty, ale jako jej rozwinięcie. Klasyczne materiały pozostają, a obok nich pojawiają się nowe możliwości.
Niedługo opowiem Wam o każdej z tych skór!
Moje doświadczenie z pracowni
Im dłużej pracuję ze skórą, tym bardziej przekonuję się, że wybór materiału powinien być częścią projektowania, a nie decyzją podejmowaną na samym końcu. Ta sama konstrukcja wykonana z dwóch różnych skór może mieć zupełnie inny charakter.
Dlatego zależało mi na stworzeniu większej palety materiałów, które będę mógł pokazywać klientom przy projektach indywidualnych. Chcę, żeby wybór skóry był świadomą częścią całego procesu. Nie tylko wyborem koloru, ale decyzją o tym, jak dana teczka będzie wyglądała, jak będzie się zachowywała i jak będzie dojrzewała wraz ze swoim właścicielem.
Nowe skóry dopiero wprowadzam do pracowni, więc przede mną również etap testów i poznawania ich w praktyce. I właśnie to jest w tym wszystkim najciekawsze — zanim materiał stanie się częścią gotowej teczki, sam muszę się z nim dobrze poznać.
Zapoznajcie się z pełną gamą kolorystyczną:
Badalassi Carlo Belfagor:


Badalassi Carlo Minerva:


Badalassi Carlo Wax:


Horween Cognac Aspen:


Horween Dublin elefanten:


Horween Shell Cordovan:


Walpier Buttero:


Vachetta i Sedgwick:

